Archiwum 05 maja 2006


maj 05 2006 .....pilot
Komentarze: 1
Znalazłam swoj stary zeszyt...hm może powinnam nazwać go pamiętnik, nie jednak nie, niech zostanie zeszyt. Oczywiście nie do któregoś z przedmiotów, tylko zeszyt, w którym jeszcze jako nastolatka wypisywałam różne sentencje i maxymy, czasem wiersze. Z czasem jak zaczełam działać zawodowo, nie starałam się aby w dalszym ciągu rozwijać swoj emocjonalny wizerunek. kiedyś miałam ze sobą zeszyt.... a teraz wystarczy mieć ze sobą telefon :) Kiedyś pisałam piórem,.... a teraz kończę kurs bezwzrokowego pisania na klawiaturze. My jako pokolenie urodzone z komórką w ręce chyba zginęlibyśmy bez prądu telefonu i komputera. Skoro juz się nacieszyłam, że mogę pisać i juz nie w zeszycie... zrobię wstęp do pilota mojego "secret diary"... ten zwrot zawsze kojarzy mi się z pamiętnikiem Laury Palmer.... i niesamowita tajemnica Miasteczka TwinPeaks
nexy : :